Kategorie
Pokój zwierzeń

Errata do znanej historii o dwóch wilkach

Niestety nie wiem kto jest autorem, bo obraz dostępny jest m.in. jako darmowa tapeta, ale z pewnością artysta jest zacny i jeśli ktoś wie kto te wilki poczynił, to będę wdzięczna za komentarz żeby machnąć tu podpis 🙂

Po internetach krąży od lat niezwykle popularna opowieść o dwóch wilkach – nie zdziwie się, jeśli każdy kto tu zajrzy już ją wcześniej znał. Z ust do ust, z ekranu do ekranu dowiadujemy się, że to legenda indiańskiego ludu Cherokee. Występujący w niej dziadek opowiada wnuczkowi o trwającej przez całe ludzkie życie wewnętrznej walce między czarnym, a białym wilkiem. Czarny symbolizuje złość, zawiść, kłamstwo, cynizm, samolubność (i co tam jeszcze chcecie z pakietu złych cech), zaś biały to dobro, łagodność, emaptia, wrażliwość (i co tam jeszcze chcecie z pakietu cech dobrych). Wnuczek pyta, który z wilków w nim wygra, na co słyszy odpowiedź, że wygra ten którego karmi. Koniec.

Wybaczcie brak kwiecistości w przytoczeniu tej scenki rodzajowej. Poszukując grafiki do tego wpisu przebiłam się przez przeróżne wyliczanki dotyczące tego co reprezentują oba zwierzaki, przez co nie mogłam się powstrzymać od szczypty sarkazmu. Możnaby stwierdzić, że mój czarny wilk został nieco podkarmiony i szczeknął przy okazji tworzenia pierwszego akapitu 😉 Mimo to, zwiedzanie blogów i memów z wilkami było przyjemną obserwacją tradycji ustnej w XX i XXI wieku. Czy bowiem sędziwy Indianin użyłby słowa „empatia” albo „cynizm”? I w ogóle… skąd mamy pewność, że korzeni opowieści powinniśmy szukać w tradycji rdzennej ludności amerykańskiej? Tak czy inaczej, metafora jest bardzo nośna i działająca na wyobraźnię. Sama niejednokrotnie ją przytaczałam w różnych rozmowach na temat kondycji psychicznej i stopniowego wychodzenia z depresji. W codziennym życiu czasami wyobrażałam sobie, że siedzą obok mnie takie właśnie rosłe piechy – jeden chudy, drugi gruby. Pozostawało dbać o to, który dostaje michę, a którego głodzimy. Proste prawda? Dzisiaj naszła mnie jednak refleksja – czy pointa jest właściwa?

Zgodnie z teorią, że w internetach jest wszystko (chociaż nie znalazłam odpowiedzi na pytanie mego męża „dlaczego żona się do mnie lepi”. Google zasugerował strony z poradami dotyczącymi pierogów…) znalazłam i inne zakończenie, inną poradę dotyczącą hodowli wilków w głowie. Dziadek doradził wnuczkowi, aby nie dążył do tego, by któryś z wilków wygrał. Wskazał na to, że gdy biały jest zbytnio nażarty, to wygłodzony czarny poluje nań w różnych zakamarkach duszy, tym zajadlej wydzierając kąski dla siebie. Warto też zauważyć, że nie należy deprecjonować wartości gniewu (siła do działania, obrony siebie i bliskich), smutku (wezwanie do odpoczynku i refleksji nad życiem) czy strachu (ten to w ogóle od wieków ratował ludzkości tyłek). Biały anielski wilczek kojarzony jest li tylko z radością i spokojem, a wiemy przecież chociażby z pixarowego Inside Out (W głowie się nie mieści), że nie samą radością człowiek żyje. Jako ludzie potrzebujemy kryzysu, on nas pcha do działania, do zmiany, która jest podstawową właściwością życia. Potrzebujemy napięcia, by przyszło odprężenie. Muzycznie – potrzebujemy dominanty, by pojawiła się tonika. Potrzebujemy odchowanych obu wilków, by być nie tyle radosnymi, co głębiej – szczęśliwymi ludźmi.

Strona z mojego planera kupionego na stronie ogarniamsie.pl. Najlepsza wkładka jaką mogłam wybrać! (Żółte paciaje dbają o prywatność :P)


Pomyślałam o swoim białym wilku. To leniuszek, lubi odpoczywać i uśmiechać się tak po psiemu. Jest łagodny i puchaty. Rzadko domaga się uwagi, przez co łatwo przegapić moment, gdy przestaję o niego dbać. Brakuje mu zdecydowanie asertywności, dlatego w kryzysie muszę o nim myśleć celowo. Szukać myślami miłych dla mnie zdarzeń w ciągu dnia, cieszyć się drobnymi kroczkami. Pomagają dzienniki wdzięczności, gdzie wyłapujemy najdrobniejsze momenty rozluźnienia i uśmiechu. Prowadzę takie cudo od stycznia i powiem wam, że po całym miesiącu poszczególne zdarzenia zacierają się, a bardzo cieszy fakt, że cała strona jest zapisana, że każdego dnia było coś… po prostu fajnego z czego byłam zadowolona.

Myślę teraz o swoim czarnym wilku. To dzikus, narwaniec nieustannie domagający się uwagi. Lubi dominować, zawłaszaczać sobie cały teren w głowie – wszystkie myśli. Jego nie trzeba dokarmiać, on uwielbia polować, wyłapywać wszelkie kryzysowe chwile i je pożerać łapczywie pozostawiając wszędzie mnóstwo krwawych śladów. Czarny wilk potrafi przerażać – i kiedy jest nażarty, ale też wtedy kiedy wychudzony zaczyna polować, wgryzać się w myśli na moment przed planowanym zaśnięciem… A co jeśli poczuje się potrzebny i stanie się nie agresorem, a obrońcą? Co jeśli da siłę by walczyć z przeciwnościami losu? Co jeśli jego głód mówi o niezaspokojonych potrzebach? Największym błędem jaki można popełnić przy czarnym wilku to bierność (nie mówię o celowym zatrzymaniu się i odpoczynku). Największym grzechem – bierność połączona z jojczeniem na swój los. Takim ustawicznym i codziennym biadoleniem. Czasem pojojczeć trzeba i to najlepiej przy kimś, kto może coś dobrego podpowiedzieć lub zwyczajnie popacać po głowie. Ale czarnego wilka możemy oswoić tylko działaniem. On nas do tego wzywa swoimi złowrogimi pomrukami.

Wiadomo, że nie da się skomplikowanych procesów myślowych zamknąć w jednej metaforze, która co gorsza przez ilość powtórzeń trąci banalnością. Lubię jednak czasem pobawić się w głowie różnymi konceptami i zapraszam was również do tego 🙂

Autor: Alicja

Mój typ osobowości to Działacz czyli ENFP (ekstrawertyk, intuicyjny, uczuciowy, obserwujący). Tak długo nie wiedziałam o czym pisać, że będę pisać o wszystkim :) Z zawodu muzyczka i nauczycielka (ach te feminatywy!), w domu amatorka kulinariów i czytatorka miliona poradników. Uwielbiam grzebać sobie i innym w głowach, dla relaksu konsumuję popkulturę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s