Kategorie
Pokój zwierzeń

…wystarczająca…

Przez lata gnałam za doskonałością. Idealna studentka, idealna wiolonczelistka, idealna nauczycielka, w życiu prywatnym oczywiście idealna córka i idealna partnerka. Nie wiem na ile mój perfekcjonizm był widoczny dla zewnętrznego obserwatora, bo nie przeszkadzało mi to być niechlujną w rzeczach, które uznawałam za mało istotne. Niemniej jednak to właśnie paliwo perfekcjonizmu napędzało mnie przez lata, straszliwie wypalając przy jednoczesnym poczuciu, że robię absolutnie nic. Tak tak, godziny w trasie, bieganina, wskakiwanie do pociągu na ostatnią chwilę, trzymanie w rękach skomplikowanej organizacyjnej siatki, zaginanie czasoprzestrzeni… Te momenty adrenaliny były niesamowicie przyjemne i satysfakcjonujące, a potem wieczorem przygniatało nie tylko poczucie zmęczenia, ale bezsensowności tego wszystkiego. Bo nie mogę być najlepsza, przecież są lepsi. Bo będąc w jednym miejscu, nie mogę robić dziesięciu innych rzeczy w innych miejscach. Nie angażują mnie wszędzie, nie domagają się mojej obecności – jestem nie dość dobra. A jeśli nie dość dobra, to znaczy, że wcale nie jestem dobra. Ten układ był zero-jedynkowy. Tak lub nie. Boskość lub nicość. Nigdy nic pomiędzy. Fajerwerki, które huczały mi w głowie cały dzień, pozostawiały smród i tonę śmiecia. Szczęśliwie, kilka lat temu zaczęłam zmieniać tą strategię.

Zgodnie z definicją słownika Polskiego Wydawnictwa Naukowego: wystarczający «odpowiadający określonym wymaganiom»
• wystarczająco wystarczyć — wystarczać
1. «wystąpić w dostatecznej ilości lub liczbie»
2. «stać się dostatecznym powodem czegoś»
3. «zaspokoić czyjeś potrzeby albo zastąpić komuś kogoś lub coś» Synonimy: dostateczny zadowalający

Dopiero niedawno usłyszałam, że wśród inżynierów docenianie wystarczająco dobrego projektu, to chleb powszedni. Najlepsza bowiem jest maszyna, z której nie można odjąć ani jednego elementu, nie zaś ta która ma mnóstwo szmerów bajerów bez sensu. Podobnie jest z obsługa klienta – nie powinna być w najwyższym standardzie, jakby uprzejmość wobec drugiego człowieka była czymś ekstra. To właśnie standard jest najmilej widziany, coś uśrednionego, coś… wystarczającego.

Wystarczająca, to słowo na rok 2020. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim szacunek do siebie i świadomość ograniczoności własnych zasobów. Mój czas i energia są najcenniejszym co mam, nagle zaczęłam bardzo mocno zastanawiać się komu i dlaczego chce je oddać (a w pracy – za ile chce je oddać ;P ). To znaczy, że czasem nie odbiorę telefonu bo nie mam siły, że nie oddzwonię, że zapomnę. To znaczy, że znajdę w ciągu dnia czas tylko dla siebie, bo bez niego daleko nie zajadę. Ale też nie będę się biczować, jeśli z książki przeczytam szaleńczą ilość pół strony. Bo to zawsze jest pół strony dalej 🙂
Wystarczająca to zaklęcie, którym pacyfikuję swoje perfekcyjonistyczne zapędy. Pozwala mi ruszyć z blogiem, który od pierwszej litery, pierwszego otwarcia nie będzie idealny (zgadnijcie co blokowało mnie przez te kilkanaście miesięcy :P). Pozwala mi czasem pisać o bzdurkach, publikować zdjęcia jedzenia zrobione kalkulatorem i nie mieć sobie za złe wpadek interpunkcyjnych czy zbyt długich zdań. Pozwala eksperymentować w kuchni, cieszyć się z sukcesów i śmiać z porażek. Śmiać uczciwie, bez próby zasłonięcia humorem poczucia beznadziejności. Pozwala nie trzymać reżimu perfekcyjnej pani domu. Jeśli jestem zmęczona to zamawiamy jedzonko które już wcale nie jest wege ani eko. I to nie jest nic złego. A jak nikomu nie chce się składać tetry w samolot (hehe, wtajemniczeni wiedzą o jakie samoloty chodzi), to jest zapas bambusowych jednorazówek.
Wystarczająca pacyfikuje lęki, że jestem złą żoną czy matką. Wyobrażenia w mojej głowie dotyczące obu funkcji są mocno odkształcone przez przeróżne doświadczenia i wzorce, jakimi nasiąkłam w ciągu całego życia. Ale nie muszę witać męża w drzwiach z uśmiechem, w pełnym makijażu, pinupowej sukience i blachą parujących muffinków. Jeśli dziecko płacze, choć zapewniłam mu wszystko (żarcie, suche rzeczy, przyciemnione światło, morza szum z telefonu), no to trudno – sama wiem, że czasem jest komuś źle i już. Potrzeba przytulenia i bimbania (znaczy kołysania), bo życie czasem boli.
Wystarczająca pozwala wyjść z domu i nie myśleć o tym, że dom się zawali. Wystarczająca cieszy się życiem i wyłapuje dobre i piękne momenty w ciągu dnia nie dlatego, że tak kazał jej robić jakiś poradnik. To się po prostu dzieje, przychodzi wraz z akceptacją że wszystko płynie, jest moment na refleksję i na gonitwę, na radość i na smutek. Na zmęczenie. Jest wystarczająco miejsca na wszystko.

Nie można powiedzieć, że jest się idealnie wystarczającym, bo to przeczyłoby całej idei. Więc tak nie mówię 😛 Ot, po prostu ostatnio idzie mi to całkiem nieźle i jestem zadowolona nawet kiedy wieczorami warczę na wszystkich. Trochę jak ocean, z wierzchu dzieją się różne rzeczy, ale głębiny są spokojne. Polecam 🙂

Autor: Alicja

Mój typ osobowości to Działacz czyli ENFP (ekstrawertyk, intuicyjny, uczuciowy, obserwujący). Tak długo nie wiedziałam o czym pisać, że będę pisać o wszystkim :) Z zawodu muzyczka i nauczycielka (ach te feminatywy!), w domu amatorka kulinariów i czytatorka miliona poradników. Uwielbiam grzebać sobie i innym w głowach, dla relaksu konsumuję popkulturę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s