Kategorie
Pokój zwierzeń

Kawa nie pyta. Kawa rozumie

Piękna fotka prawda? Łatwo się domyślić, że nie jest moja 😉 Pochodzi z super portalu z pixabay.com. To nie mogłaby być moja kawa. Stanowczo jej na tym zdjęciu za mało!

Od kilku dni budzę się i wstaję bez problemów, choć zawsze byłam typem straszliwego śpiocha i porannego leniucha. Co mnie napędza? Super motywacja? Wewnętrzny ogień? Super techniki afirmacji? Ano nie. Po prostu jestem na kofeinowym głodzie. To brzmi strasznie, jednak mam pełną świadomość tego, że znów wpadłam w uzależnienie od kawy. Nie tylko fizyczne, objawiające się bólem głowy bez niej, ale też psychiczne – kubas ciepłej, o gęstej fakturze, mlecznie aksamitnej, wystarczająco słodkiej kawy, to coś co uczyniłam swoim porannym rytuałem i na co czekam od momentu otworzenia oczu. Nic tak skutecznie nie wyrywało mnie z łóżka – nie sama kofeina, ale chęć poczynienia jej dla siebie.

Rzucałam kawę już trzy razy przy okazji mojej ukochanej diety przyspieszającej metabolizm Haylie Pomroy (w ekstremalnym skrócie jedz do oporu, ale tylko rzeczy z obszernej listy). Kawa (podobnie jak soja, pszenica, kukurydza i kilka innych) były na liście bardzo zakazanej. Oczywiście wywoływało to zdziwienie wśród osób zainteresowanych dietami wszelakimi, kawa bowiem pobudza metabolizm. Ideą tej konkretnej diety było jednak rozruszanie organizmu tak, żeby on sam sobie nieźle radził. Pierwszy tydzień jest zasadniczo najtrudniejszy. Ciało przeżywa ciężko detoks i to wcale nie trzeba do tego postu! (jak wspominałam, je się wtedy bardzo dużo). Szybko można było odkryć, że ludzie niekawosze (a są tacy) przechodzili to zdecydowanie łatwiej od kawoszy. Organizm tych drugich, w tym mój, przeżywał prawdziwy wstrząs i rozpaczliwie domagał się kolejnej dawki tej jakże podstępnej trucizny niewinnej przyjemności.

Wszystko co musisz wiedzieć o kawie. 10 minut soczystej wiedzy w bardzo przystępnej formie. POLECAM!

Ktoś mógłby poddać w wątpliwość powyższy ciąg przyczynowo-skutkowy, a jednak jest to prawda. Brak kawy (oraz cukru, jeśli ktoś słodzi) powoduje takie atrakcje jak tępe bóle głowy, osłabienie, rozkojarzenie, rozdrażnienie oraz czasem nawet mdłości i zawroty głowy. I to nie jest kwestia diety. Ilekroć dzieliłam się z kimś swoimi zmaganiami z rzucaniem kawy, słyszałam pytanie „po co sobie to robisz?” oraz zestaw plus minus powyższych objawów u rozmówcy, kiedy jemu np. kawy w domu zabrakło. Moje kontrpytanie było jedno: „czy naprawdę chcesz pić coś, czego brak wywołuje u ciebie tak ostrą reakcję?”. Hipokryzja – poziom bardzo wysoki. Moja odpowiedź z dzisiaj jest jak najbardziej twierdząca.

Rozmyślałam wczoraj na temat tego uzależnienia i pomyślałam, że warto byłoby się go jednak pozbyć i pić kawę równie rzadko co alkohol – tylko do towarzystwa, tylko dobrej jakości. Pomyślałam też lekko rozgoryczona, że musiałam mocno spacyfikować swój głos rozsądku, związać go i zakopać gdzieś na dnie podświadomości, skoro znów pijam tą trutkę wiadrami. A jednak… ostatecznie znalazłam dla siebie nieco łagodności zdając sobie sprawę z tego, że ten głos rozsądku po prostu walczy obecnie na innych frontach – uspokaja, tonuje, pilnuje stosowania się do zaleceń w czasach zarazy. Ma więc pełne ręce roboty… Pozwalam sobie zatem pływać w tej niekłamanej przyjemności jakie dają mi poranne i popołudniowe kawowe haje. Wyjdę z tego jak świat przestanie stać na głowie. Mam nadzieję…

Autor: Alicja

Mój typ osobowości to Działacz czyli ENFP (ekstrawertyk, intuicyjny, uczuciowy, obserwujący). Tak długo nie wiedziałam o czym pisać, że będę pisać o wszystkim :) Z zawodu muzyczka i nauczycielka (ach te feminatywy!), w domu amatorka kulinariów i czytatorka miliona poradników. Uwielbiam grzebać sobie i innym w głowach, dla relaksu konsumuję popkulturę.

5 odpowiedzi na “Kawa nie pyta. Kawa rozumie”

Sądze, że inne używki bardziej domagają się naszej duszy, ale zdecydowanie – kawa jest o tyle podstępna, że przecież znajduje się normalnie w naszym jadłospisie. Podobnie jest z białym rafinowanym cukrem… I z tego co się orientowałam uzależnienie od cukru to właśnie kolejny krąg piekła, bo jest on w większości przetworzonych rzeczy niestety… Tak czy inaczej trzymam kciuki za rzucanie! Jak się przejdzie ten najgorszy czas, to człowiek potem naprawdę czuje się lepiej, wie kiedy jest zmęczony i kiedy wypadałoby odpocząć, a nie nadwerężać dalej swoje ciało. Powodzenia i zdrowia życzę 🙂 🙂 🙂

Polubienie

W sumie rozsądna decyzja. Takie uzaleznienie Cię nie zabije bo 2 kawy dziennie nikogo nie zabiły, a skoro pomagają Ci w tym trudnym czasie to warto sobie odpuścić. Jak będzie lepiej to zmobilizujesz swoje siły do walki z rządzą kawy XD

Polubione przez 1 osoba

Ja z moim niskim ciśnieniem (w ciąży jeszcze spadło na tyle, że dla równowagi aż serducho musiało przyspieszyć) próbowałam właśnie w ciąży zrobić jak te fit influencerki i pić wodę z cytryną zamiast kawy rano. Po trzech dniach zaczął się taki całodzienny ból głowy, że po kolejnych paru dniach wróciłam do kawy, uznając, że w ciąży mam tyle innych wątpliwych atrakcji, że akurat to mogę sobie odpuścić.
No i ja piję jeszcze mniej, bo jedną dziennie i to taką nie bardzo mocną 😉 Może jakby nie odstawiać na raz, ale pić coraz mniej i mniej albo słabszą i słabszą, to by łatwiej poszło…

Polubione przez 1 osoba

Coraz słabsza i słabsza – to byłoby spoko, gdyby nie fakt, że nienawidzę słabej kawy i uważam ją za abominacyjne siki podszywające się pod rozkoszną aksamitną i gęsta jak rzeka Ankh zupe. Robienie sobie mniej kawy też się nie sprawdziło, ponieważ małe filiżanki wypijam na raz i nawet nie zauważam, że znikają w moim gardle T.T Na razie udało mi się ograniczyć do jednego kubka rano i jestem z siebie bardzo dumna. Poza tym dbam o chlanie wody w ciągu dnia – na razie nie umiem zrezygnować z kawy więc spróbuję zadbać o inny fit nawyk 😛

Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s