Kategorie
Pokój zwierzeń

Dlaczego warto sprzedawać pomidory?

Super legalne zdjęcie, z super fajnej strony pixabay.com

Wbrew pozorom dzisiejszy wpis nie będzie pochwałą rolnictwa i sprzedaży detalicznej pomidora na targu. Dzisiejsze pomidory będą raczej troszeczkę woniały coachingiem, ale proszę, nie zrażajcie się. Czasem dobra garść motywacji nie zaszkodzi.

Kiedy idziesz na targ, przeróżni sprzedawcy zachęcają cię do swoich towarów. Omijam wtedy szerokim łukiem stragany z ubraniami, a z zaciekawieniem przyglądam się zaś stoiskom z jedzoneczkiem w wersji nieprzetworzonej. Najbardziej lubię w sezonie sprawdzać pomidory. Uwodzą przeróżne odmiany i kształty, kuszący zapach tych pomme d’amour – jabłek miłości. Które jednak wybrać? Może zadecydować sam owoc, jego ekspozycja, otoczenie, oczywiście w grę wchodzi też cena i sympatia do sprzedającego. Nie należy również wykluczyć przypadku, lub wyboru „pierwszego z brzegu”. Wszystkie opcje są dobre. Zawsze jednak (oczywiście w normalnych okolicznościach) jest ten wybór. A tak właściwie… dlaczego jest? Czy handlarz, który przyjedzie pierwszy z pomidorami nie powinien odstraszyć wszystkich pozostałych? No bo hej! już to sprzedaje, więcej nie trzeba, kto chce ten kupi ode mnie! Prawo rynku mówi, że wybór jest fajny. I jeśli znajdzie się kupiec na twój towar, to znaczy, że warto go oferować.

Cały ten wywód to metafora i to w dodatku nie moja (pozdrowienia ślę w kierunku Bielska!). Nie tylko efekty naszej uprawy mozna sprzedawać. Dotyczy to też dzieł innej natury: rysunków i projektów, ozdóbek wszelakich, kartek okolicznościowych, sweterków i czapek dzierganych w wolnej chwili, figurek robionych wszelkimi technikami i innego rękodzieła, czy w końcu twórczości wszelakiej w tym blogi i jutuby. Fakty są takie, że na świecie jest pełno ludzi, którzy robią to lepiej od ciebie (wszystko co ty robisz napewno jest przez kogoś gdzieś robione lepiej). Ich pomidory błyszczą, lśnią słodką czerwienią. Czy to oznacza, że należy zwinąć własne stoisko? Oczyma wyobraźni widzę zasmuconego sprzedawcę, z kompleksem za małych pomidorów. A przecież koktajlowe są idealne do sałatek i pizzów! Albo takiego, który jest zestresowany, bo jego towar jest zielony. Jedliście kiedyś dżem z zielonych pomidorów? Nie? Koniecznie musicie spróbować!

W czym rzecz… Łapię się na tym bardzo często, gdy czytam inne blogi. Babeczki które je piszą są wspaniałe. Mają świetne wpisy z którymi się zgadzam i mogłabym rękami i nogami się pod nimi podpisać. Po co więc mam pisać, skoro wszystko co wartościowe już powstało, bądź powstaje spod palców osób zdecydowanie bardziej kompetentnych i doświadczonych? Jest jednak coś unikatowego, czego inni twórcy nie mają: moje filtry w głowie, wrażliwość, suma doświadczeń zarówno tych miłych i niemiłych. Każdy człowiek jest unikatem i może wnieść jakąś wartość (choć wcale nie jest powiedziane, że to zrobi :P). Także każdego pomidory z założenia są inne, ponieważ są jego własne. I jeśli tylko pokaże się jakiś odbiorca chętny do spróbowania twojego produktu to myślę, że warto. Bez względu na to, czy ma się skromne stoisko złożone z dwóch krzeseł czy też sieć supermarketów. Z pozdrowieniami dla wszystkich twórców – tych małych i tych dużych 🙂

Autor: Alicja

Mój typ osobowości to Działacz czyli ENFP (ekstrawertyk, intuicyjny, uczuciowy, obserwujący). Tak długo nie wiedziałam o czym pisać, że będę pisać o wszystkim :) Z zawodu muzyczka i nauczycielka (ach te feminatywy!), w domu amatorka kulinariów i czytatorka miliona poradników. Uwielbiam grzebać sobie i innym w głowach, dla relaksu konsumuję popkulturę.

3 odpowiedzi na “Dlaczego warto sprzedawać pomidory?”

Tak, bardzo lubię pomidory, i czerwone i zielone, a nawet żółte, malutkie i duże. Zawsze smakuję je z ciekawością. Ważne, by własne, prawdziwie własne. Nie podbierane z „giełdy ogólnie dostępnych przeciętnych pomidorów”, niczym się nie wyróżniających, a jeszcze do tego bez smaku zupełnie 🙂 Twoje pomidory są szczere, pyszne, proste, kolorowe. Świetnie się Ciebie czyta, Alicjo 🙂

Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s