Kategorie
Filmoteka

Mój sąsiad wielki trol

Tak to jest, że czasem sąsiada po prostu spotkasz na przystanku.

Netflix ukochał swoich subskrybentów kompletem filmów kultowego japońskiego studia Ghibli. Za dzieciaka bardzo ważnymi filmami były dla mnie Księżniczka Mononoke oraz Spirited Away: W krainie bogów, ucieszyłam się więc ogromnie, że będę mogła poznać inne dzieła wychodzące spod rąk genialnego Hayao Miyazakiego – reżysera i scenarzysty studia. Zaczęłam jednak niechronologicznie, od produkcji nagrodzonej oscarem. Przed wami krótkie spojrzenie na film Mój sąsiad Totoro.

Akcja filmu dzieje się we wsi przylegającej do Tokio. Wykładowca akademicki Kusakabe przeprowadza się ze swoimi dwoma córkami do zapyziałej chatki z dala od miejskiego zgiełku. Możemy przyjrzeć się okolicznościom przyrody tak odległej, a jednak w niektórych miejscach bliskiej polskiej wsi. Ręczne pompy zamiast bieżącej wody, piece kaflowe, przytulne poddasza i wszechogarniająca zieleń. Są też swojskie kury i jedna żarłoczna koza. Zamiast przydrożnych kapliczek – przydrożne kapliczki, tylko z duchami opiekuńczymi i bóstwami właściwymi dla tej szerokości geograficznej. Zamiast kaszy z okrasą – ryż. Uniwersalne są również główne bohaterki. Siostry przedstawiają sobą właściwe dzieciom energetykę i ciekawość, a także potrzebę dążenia do dorosłości przez „bycie dzielną” kiedy tylko się da. Zwłaszcza, że mama obu dziewczynek cały czas jest w szpitalu i nie wiadomo kiedy z niego wyjdzie.

Totoro na pierwszym planie,
a na drugim Kotobus –
mój ulubiony bohater animacji.

Element fantastyczny pojawia się tutaj bardzo oszczędnie. Obserwujemy życie rodzinne w jej codzienności, tytułowy sąsiad zaś pojawia się trochę jak taki prawdziwy sąsiad – spotkamy go czasem podczas spaceru, przypadkiem miniemy się na przystanku. Nie wiemy o sobie zbyt wiele, ale to nie jest ważne, ot po prostu żyjemy obok siebie i czasem spędzamy wspólnie czas. Powolna narracja, brak jakiejś wielkiej ingerencji w świat rzeczywisty i duchowy był tak zaskakujący i niecodzienny, że oglądałam ten film urzeczona, ale też trochę niespokojna. Mój zachodnioeuropejski umysł XXI wieku domagał się konfliktu i kryzysu. Czekałam aż młodsza z sióstr się zgubi, jak coś złego przydarzy się rodzicom tak, aby dziewczynki były zdane tylko na siebie, albo jak Totoro rozdziawi paszczę i po prostu kogoś pożre. Po seansie zdałam sobie sprawę, że nie świadczy to o mnie najlepiej…

Mój sąsiad Totoro, to film którego potrzebowałam, choć nie zdawałam sobie z tego sprawy. Ostatnie dni były pełne rejwachu, bliżej nieokreślonego napięcia w powietrzu. Ta animacja przyniosła mi ulgę, jej powolne tempo, ale też niezaprzeczalne walory estetyczne były przyjemnie kojące. Szczerze polecam. Film dla całej rodziny 🙂

Autor: Alicja

Mój typ osobowości to Działacz czyli ENFP (ekstrawertyk, intuicyjny, uczuciowy, obserwujący). Tak długo nie wiedziałam o czym pisać, że będę pisać o wszystkim :) Z zawodu muzyczka i nauczycielka (ach te feminatywy!), w domu amatorka kulinariów i czytatorka miliona poradników. Uwielbiam grzebać sobie i innym w głowach, dla relaksu konsumuję popkulturę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s