Kategorie
Pokój zwierzeń

Kawa nie pyta. Kawa rozumie

Od kilku dni budzę się i wstaję bez problemów, choć zawsze byłam typem straszliwego śpiocha i porannego leniucha. Co mnie napędza? Super motywacja? Wewnętrzny ogień? Super techniki afirmacji? Ano nie. Po prostu jestem na kofeinowym głodzie. To brzmi strasznie, jednak mam pełną świadomość tego, że znów wpadłam w uzależnienie od kawy. Nie tylko fizyczne, objawiające […]

Kategorie
Pokój zwierzeń

Na co komu porządki?

Na etapie dorastania niestety nie udało się zaszczepić mi tego porządkowego drygu domowego. Perfekcjonizm w pracy TAK, perfekcjonizm w domowych pieleszach ZDECYDOWANIE NIE. Co rusz miałam skokowe zrywy podobne do tych jak „dieta od jutra” czy „czas zająć się jakimś sportem” albo „30 minut dla języka obcego, co to dla mnie?”. I choć zauważyłam, że […]

Kategorie
Pokój zwierzeń

Morale

Do trzech razy sztuka! Tak przynajmniej mówią. To właśnie trzeci dzień moich zmagań by napisać coś. Cokolwiek. Żeby nie było – piszę dość sporo, wszystko jednak rozbija się o autocenzurę. Czasem wynurzenia są zbyt osobiste, czasem zbyt zagmatwane. Wczoraj dodatkowo prawdziwym ciosem w moje serce było ścięcie drzew, które widziałam z okna wynajętego mieszkania. W […]

Kategorie
Pokój zwierzeń

Trudna sztuka komunikacji cz. II – działające skróty myślowe

Działające skróty myślowe? To brzmi jak oksymoron! W poprzedniej części trudnej sztuki komunikacji pisałam o tym jak trudno się zrozumieć, jakie czasem wielkie dyskusje są potrzebne, by być pewnym, że druga osoba odczytała nasz komunikat zgodnie z intencją. A tu wylatuje ze skrótami, które tną, szatkują, przeżuwają i wypluwają myśli w wersji ultra light. Jedno, […]

Kategorie
Pokój zwierzeń

Inglisz is soł hard… Łer łos maj motiwejszon end łer it is nał?

Nie wiem jak wy, ale ja angielskiego uczyłam się od zawsze. Angielski w przedszkolu i podstawówce, angielski w gimnazjum, korki z angielskiego. W liceum byłam nawet na profilu prawno-lingwistycznym, co w praktyce oznaczało bardzo bardzo dużo angielskiego. Na jednych studiach angielski, na drugich, na trzecich… Wszędzie angielski! I wiecie co? Gó… znaczy… eee… ekstrementy! Tyle […]

Kategorie
Pokój zwierzeń

…wystarczająca…

Przez lata gnałam za doskonałością. Idealna studentka, idealna wiolonczelistka, idealna nauczycielka, w życiu prywatnym oczywiście idealna córka i idealna partnerka. Nie wiem na ile mój perfekcjonizm był widoczny dla zewnętrznego obserwatora, bo nie przeszkadzało mi to być niechlujną w rzeczach, które uznawałam za mało istotne. Niemniej jednak to właśnie paliwo perfekcjonizmu napędzało mnie przez lata, […]

Kategorie
Pokój zwierzeń

Ciało pozytywnie – do biegu, gotowi…. start!

A gdyby tak można było, bez uszczerbku na zdrowiu, wyłączyć obszar mózgu odpowiedzialny za rozpoznawanie czy czyjaś twarz i postura są piękne? Gdybyśmy mogli chociaż na chwilę pozwolić sobie na to małe upośledzenie, które dałoby nam odetchnąć od otaczającej nas chorobliwej estetyzacji wzmacnianej programami do obróbki obrazu? Ten kontrowersyjny koncept jest tematem arcyciekawego opowiadania Teda […]

Kategorie
Pokój zwierzeń

Errata do znanej historii o dwóch wilkach

Po internetach krąży od lat niezwykle popularna opowieść o dwóch wilkach – nie zdziwie się, jeśli każdy kto tu zajrzy już ją wcześniej znał. Z ust do ust, z ekranu do ekranu dowiadujemy się, że to legenda indiańskiego ludu Cherokee. Występujący w niej dziadek opowiada wnuczkowi o trwającej przez całe ludzkie życie wewnętrznej walce między […]

Kategorie
Pokój zwierzeń

Krótka historia tego, jak dotrzymywać postanowień

Chociaż to nie był nowy rok, data żadna okrągła i w ogóle nawet rocznicy nie było konkretnej – tydzień temu postanowiłam założyć bloga. To znaczy… postanowiłam dużo wcześniej, ale z racji braku TEJ daty/godziny/konceptu/szaty graficznej/skończonej strony… i wielu wielu innych mniej lub bardziej wymyślnych wymówek… przyznaję się bez bicia – pomysł był już dawno. W […]

Kategorie
Kuchnia Pokój zwierzeń

Wegerodzina cz. II – podstępne taktyki wegan

Jak wspomniałam w pierwszej części wegerodziny, punktem wyjścia do mojej opinii na temat diet opartych na warzywach była bardzo stereotypowa pogarda do odmienności. Osoby rezygnujące z mięsa (nazwijmy je roboczo „wege”, chowając wszystkie „-tarianizmy” czy „-anizmy” na później) jawiły mi się jako ekologiczne oszołomy wymiotujące na widok kawałka kurzej piersi, ludzie których kompletnie nie warto […]