Kategorie
Filmoteka

Jojo Rabbit – kolejna pułapka producentów

Nie będę ukrywać, że moje gusta filmowe są niewysokie. Jestem odbiorcą kina wysokobudżetowego, raczej o lekkiej tematyce. W marcu ubiegłego roku przeszłam ciężką chorobę zwaną marvelozą, która objawiała się nałogowym nadrabianiem filmów superbohaterskich i wielkim przeżywaniem Avengers: End Game. Dlatego też Taika Waititi nie jest mi znany z małych acz nagradzanych filmów autorskich, ale… no […]